czwartek, 8 maja 2014

Rozdział 3 ~Dream.

Weszłam do środka, rozejżałam się i na prawdę sala baletowa była żeby tak powiedzieć"WYPASIONA". Było wszystko co potrzebne w lepszej jakości i ponad to. Byli już tam niektórzy uczestnicy zajęć i nauczycielka. - No dalej. Czekamy na ciebie, zapraszamy- powiedziała prowadząca z uśmiechem. -Już tylko sie przebiorę. Niektóre dziewczyny (bo były tylko kobiety) rozciągały się i chyba mnie "obczajały". Sama nie wiem szczerze nie zależy mi na tym. Przebrałam się i stanęłam przy wolnym miejscu. Odezwała sie do mnie jedna: - Hej. jestem Klara. Możesz mówić Kara- dla znajomych.- I szeroko się uśmiechnęła. - Sarah. Yyy.. Sara - I też się uśmiechnęłam. Wykonywałyśmy ćwiczenia i przy tym rozmawiałyśmy - Pójdziesz ze mną dzisiaj na impreze Sara? - No nie wiem. Mam dużo nauki. Uczę się w domu i wiesz. - Ale zaczyna się około 18 a wieczorem i tak się nie uczy. No prosze. - Zastanowię się. Daj mi swój numer to napiszę. Kara wyjęła jakąś karteczkę przerywając ćwiczenia czym nauczycielka ją upomniała i zapisała mi swój numer. Włożyłam karteczkę pod pończochę. Po zankończonych zajęciach poszłam do domu. Uczyłam się, odrabiałąm lekcję, i około godziny szesnastej zadzwoniłam do Karoliny.- Halo- jej głos chyba ucieszony zabrzmiał w słuchawce - hej to ja Sara. Pójdę na tą imprezę. Tylko wiesz jutro się wyprowadzam 2 km dalej będę miałą własny dom więc będziemy mogły po następnej imprezie nocować u mnie. - Pierwszej nie było a myślisz o drugiej ? hahah daj mi swój adres podjadę po ciebie - Wall ST 9 Mieszkasz na Wall Streat ? Mm fajnie będzie się tam przejechać. - Jutro będę mieszkać na Brodway'u także tego.- i zaśmiałam się . - Dobra papa. Ubrałam się tak jak dzisiejsze nastoltki na imprezę, oczywiście wcześniej informując rodzicó z kim idę i gdzie. Oni mi ufają. Ubrałam sie i zrobiłam lekii makijaż. Powinno wystarczyć. Podjechała po mnie Kara. Zdziwiłam się bo była inaczej ubrana nisz ja. Dwa zupełne przeciwieństwa. Mój tata jak ją zobaczył troszeczkę się ździwił. Ale co. - hej. - Hej. Wsiadłam do samochodu i odjechałyśmy z piskiem opon. Jechałyśmy czarnym Audi a4

4 komentarze:

  1. super post!
    co powiesz na wspólną obserwację? Daj znać u mnie a ja na pewno się odwdzięczę!
    zapraszam do mnie :)

    http://my-live-my-business.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie piszesz !
    http://soooooooooswagkocie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog!

    Zapraszam do mnie na rozdanie!
    Do wygrania m.in wielka paleta cieni do powiek!
    http://jessicaa-moda.blogspot.com/2014/05/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ;) Zapraszam na bloga moim koleżanek; http://liveeveryymoment.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń