czwartek, 1 maja 2014
Rozdział 2 ~ Dream
Jak beksa rozpłakałam się ni z tąd ni z owąd.
-Co się dzieje Sara?!- spytała ironicznie mama bo wiedziała o co chodzi..
Nie odpowiadałam dłuższy czas bo jak dla mnie nie było warto.
-SARAH!- Wydarł się tata
-Co?!!
- Wiemy że nie podoba ci się przeprowadzka do Londynu ale że wystarczy ci płynów na to ciągłe ryczenie!
- Nie dobijaj mnie!
Gdy nagle godzinną cisze przerwał dzwonek ,, Midnight Memories " mlojego telefonu. No nie Kendall, a jeśli coś ma na zażut mojej osoby że się z nim nie pożegnałam.. Dobra. Muszę odebrać.
- Ha...halo?
- Wiem że pożegnania są trudne i w myślach modliłem się że nas to ominie a ty to chyba telepatycznie przeczułaś ale teraz tego żałuje..
O matko, co ja mam teraz mu powiedzieć. Jaka jestem spięta..
- Ja..ja chyba też.
- Kochanie nie spinaj się. Wyjechałaś już?
- Tak. Półtorej godziny temu.
- Kocham cię.
I rozłączył się nie wiem czemu.. Próbowałam nawet kilkakrotnie do niego dzwonić. Nie odbierał.
W końcu dojechaliśmy na miejsce. Wybrałam pokój z balkonem. Rozpakowałam się, wszystko ma swoje miejsce w , zresztą tak jak lubię i jak musi być.
Zdjęcie położyłam na stoliku nocnym obok łóżka.
-kocham cię - szepnęłam.
Obudziłam się ok.8. O 10 mam pierwsze zajęcia baletu.
Uszykowałam się, zrobiłam śniadanie. Ubrałam się w dresowe, luźne spodnie z napisem "Love" z przodu, oraz różową bluzką. Oczywiście do tego szare converse.
W torbie miałam strój na balet.
- Tato, zawieź mnie na przystanek
- Zawioze cię prosto na miejsce
-Dobrze.
Jechaliśmy około dwudziestu minut i dotarliśmy do celu.
- Dziękuje tato.
- Nie ma sprawy. A o której kończy sie lekcja to po ciebie wrócę
- około 12:30
Wyszłam z auta i weszłam do szkoły baletowej.
--------------------------------------------------------------
Wiem krótki rozdział. Następny będzie dłuższy. Pozdrawiam ; )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz